Praca na seks kamerkach

Coraz to większa ilość dziewczyn zaczyna swoją pracę na seks kamerkach internetowych. Ile zarabiają? Do czego mogą się posunąć? Jak wygląda praca na seks kamerkach? Tego wszystkiego dowiemy się z blogu dziewczyny, która od 12 lat pracuje jako modelka na kamerkach.

Aldona to kobieta dobrze sytuowana, mieszkająca w Krakowie i podróżująca po całym świecie. Elegancka, w markowych ubraniach i z firmowymi torebkami. Jak sama mówi, na wszystko zarobiła praca na kamerkach. Postanowiła podzielić się swoimi doświadczeniami na blogu, który prowadzi, a tematycznie związany jest z coraz to popularniejszym źródłem dochodów jakim jest praca na seks kamerkach.

Ile można zarobić w pracy na seks kamerkach? Jak mówi Aldona, która pomaga młodym modelkom odnaleźć się w biznesie, to wszystko zależy od sieci. Polskie sieci kamerkowe czy też małe zagraniczne sieci kamerkowe oferują niskie zarobki. Mimo, że czasami dają duży udział procentowy w dochodach od klientów, mogą zdarzyć się dni, gdy modelka nie zarobi ani złotówki. W dużych sieciach, także w tej w której obecnie pracuje (nie zdradza nazwy ale wszelkie informacje są u niej na blogu – tutaj) początkująca dziewczyna zarabia średnio $500 dziennie. To dużo, gdyż największa sieć oferuje największa ilość klientów (w chwili pisania artykułu aktywnych użytkowników w sieci było ponad 10 milionów!!!). Sieć ma też bogatych zagranicznych klientów. Wydatek $100 dla Niemca, Amerykanina, Włocha czy Francuza to jedna dniówka. Dla Polaka to często tygodniówka. Stąd też bogatsi klienci generują większe zarobki.

A co robią dziewczyny na kamerkach? Zasada jest prosta. Nie pokazujemy wszystkiego no kanale otwartym. W Polsce rynek jest zepsuty i psują go same dziewczyny. Na kanałach otwartych, darmowych, pokazują wszystko. Często są to pokazy masturbacji a nawet pokazy seksu na żywo. Tym właśnie psują rynek. Jeśli klient ma wszystko dostępne na kanałach otwartych to nie wejdzie i nie zapłaci za rozmowę prywatną. Bo po co jak wszystko dostał za free. W zachodnich sieciach, w tych także w których Aldona pracuje, jest to nie do pomyślenia. Tam na kanałach otwartych kokietuje się i kusi, ale bez takich rzeczy jakie dzieją się w Polsce.

A co ze znajomością języka? Oczywiście podstawy angielskiego są potrzebne. Ale wystarczą zwykłe podstawy podstaw. Nie pisze się tam wypracowań i opowiadań w okienkach czatu. Wystarczą podstawowe zwroty typu „cześć”, „jak się masz” i temu podobne. Oczywiście im lepszy poziom języka tym lepiej. Im więcej języków tym lepiej. Ale do sukcesu w pracy na kamerkach nie trzeba płynnie władać żadnymi językami. Wystarczą podstawy. A jak coś, to na pomoc może nam przyjść google translator otwarty w drugim oknie.