Django, Quentin Tarantino

Wczoraj pozwoliłam sobie obejrzeć Django Unchained, najnowszy film Quentina Tarantino. Film trwający dobre 2 h 45 min, które mi wcale się nie dłużyły.  W pewnym momencie akcja trochę zwolniła był czas na odrobinę zastanowienia ile już minęło, ale poza tym Quentin znów bądź nie mnie zaskoczył. Nie zaskoczył mnie tym, że będzie to film, którego oczekuje, czyli na bardzo dobrym poziomie, zaskoczył mnie pewnymi momentami, mimo, że mój partner twierdzi inaczej. Dla niego fabuła i koniec zdarzeń był oczywisty, ja typowałabym inaczej. Warto udać te 20 zł w kinie, na coś co zadziwia za każdym razem, scenariusz, który nie śni się tobie nawet w snach. Mimo, to spostrzegłam, że na forach wiele osób uważa ten film za przegadany, przeciągnięty i nudny. Przegadanie i długość scen akurat w jego kinie jest normą, ale czy nudny, to jest sprawa gustu. Jeśli jesteś fanem jego kino, to prawdopodobnie powinno ci się spodobać.