Niewykończone wnętrze domu

Architekci z pracowni Naruse Inokuma udowodnili, że można zbudować przestrzeń ograniczając wydatki do minimum. W ich przypadku zapewne chodziło o zachowanie surowego charakteru obiektu poddanego renowacji. Zastałe tapety, usunęli i zastąpili położonym nierównomiernie tynkiem i szpachlówką, spod których prześwitują surowe, betonowe ściany. Resztę mieszkania wykonano ze sklejki, jak: podłogi, meble kuchenne, przesuwne drzwi między pokojami.

Plamy tynku rozmazane na betonowych ścianach, surowa sklejka, zwisające z sufitu żarówki. Tak prezentuje się wnętrze apartamentu Setagaya Flat w Tokio. Ktoś uznałby, że pracę nad wykańczaniem pomieszczeń trwają, gdyby nie to że znajdują się tam ograniczone do minimum meble.

Zostały tylko te potrzebne do funkcjonowania na co dzień. Nie bez powodu. Mają być niezauważalne, wtopić się w szary kolor ścian i drewniane podłogi.

Całość daje wrażenie prowizoryczności i tymczasowości. Oparta na czterech podstawowych materiałach; tynku, betonu, szpachlówki i sklejce modrzewiowej. Architekci nie mogli ingerować w zastaną konstrukcję mieszkania. Zachowano więc długi korytarz po północnej stronie z ulokowanymi wzdłuż niego pokojami. Pokazali, że ograniczenie materiałów i dodatków może nadać wnętrzu wyraz.