Poradnik domowego dekarza

Nie od dziś wiadomo, że fachowców należy pilnować chociażby cieszyli się nieposzlakowanymi opiniami, jak mówią – pańskie oko konia tuczy. Gdy mamy w planach zmianę dachu lub budujemy nowy dom należy pamiętać o dopilnowaniu każdego fachowca, który odwiedza nasze cztery kąty. Ta zasada dotyczy także dekarzy.

Często zdarza się, że nowy dach jest piękny i solidny do czasu ulewy lub śnieżycy. Wiele razy zdarza się, że nowy dach przecieka, a domownicy biegają po domu z miskami i garnkami łapiąc każdą kroplę, ale to jeszcze nic – co zrobić gdy nie ma nas w domu – mamy kłopot. Źle zabezpieczony dach może zrobić nam niezłego psikusa.

Dlatego warto pomyśleć zawczasu: po pierwsze o dopilnowaniu dekarza, po drugie o położeniu dobrej izolacji.

O ile na montażu dachu nie musimy się znać, o tyle o dobrą izolację możemy zapytać w sklepie z materiałami budowlanymi. Pierwsze, co zrobi sprzedawca to poleci nam zakup odpowiedniej grubości i konsystencji folii. Najwłaściwsza z pewnością okaże się folia izolacyjna. W sklepach dostępne są jej różne rodzaje.

Ekspedient pomoże dobrać nam odpowiednią do tworzywa z jakiego będzie wykonany nasz dach: dachówka, blacha, papa czy gonty. Z pewnością nie warto oszczędzać na tym akurat materiale. Mimo, że go nie widać to właśnie on chroni dom przed wiatrem i wilgocią. Aby folia izolacyjna spełniała swoją rolę musi być położona starannie i dokładnie. Tu musimy już zdać się na fachowca, aczkolwiek należałoby przypatrzyć się czy folia jest dobrze rozciągnięta, czy nie jest jej za mało, czy nie została uszkodzona (przedziurawiona).

Jeśli folia zostanie prawidłowo położona, to możemy mieć 100% gwarancji, że dach posłuży nam co najmniej kilkadziesiąt lat. Folia izolacyjna okaże się strzałem w dziesiątkę.